pochodni Najświętszy Sakrament, znak naszego Króla, uwielbialiśmy Bożą łaskawość i miłosierdzie. Po nabożeństwie intronizacyjnym do późnego wieczora świętowaliśmy przy ognisku. Tańcom, śpiewom i radości nie było końca. Dobrze, że to była sobota i nikt w Kazimierzu nie skarżył się, że zakłócamy ciszę...12 sierpnia trzeba było się rozstać. Wróciliśmy do domów. Wierzymy jednak, że to, czego doświadczyliśmy na Święcie Sukkot będzie w naszym życiu trwałe. Ponownie bowiem dokonała się tajemnica Zbawienia. Bóg nawiedził swój Lud. Pokazał nam, że jest blisko nas i troszczy się o nas, że nie zostawia nas sierotami. Jego obecność w naszych sercach sprawia, że Święto Sukkot trwa nadal, a za rok ponownie odkryje przed nami całe swoje piękno. |
![]() |
. . |