Słowo - Boży plan wobec każdego z nas - docierało do naszych serc i brało je w posiadanie. Ustępował grzech, złość, zazdrość, smutek, by zrobić miejsce radości, wzajemnemu poszanowaniu, serdeczności, miłości. Czy można się dziwić, że po jakimś czasie poczuliśmy, że jesteśmy sobie nawzajem bliscy? Czy nie tak właśnie Bóg kształtuje swój Lud, Bożą rodzinę, Boże Królestwo, Kościół?W ostatnim, najbardziej uroczystym dniu Święta Namiotów rozważaliśmy, co uczynił Jezus, gdy podobnie jak my świętował Sukkot, podczas swego pobytu na ziemi. On wtedy zawołał donośnym głosem, by każdy, kto jest spragniony, przyszedł do Niego i pił "strumienie wody żywej, które wypłyną z Jego Serca".Dlatego w sobotę wieczorem zgromadziliśmy się w kościele przed Najświętszym Sakramentem, by wyznać Jezusowinaszą wiarę i pragnienie życia tylko z Nim. Dokonaliśmyaktu Intronizacji Jezusa, czyli wprowadziliśmy na tron naszego serca Mesjasza - Boże Słowo, które wszystko odnawia, zaprowadza ład, pokój i piękno. Na zakończenie Intronizacji adorowaliśmy naszego Pana w uroczystej procesji z Najświętszym Sakramentem.. Szliśmy za krzyżem, by pamiętać, jaką cenę zapłacił nasz Król, by nas wyzwolić z niewoli zła i wprowadzić do swego Królestwa. Śpiewaliśmy i tańczyliśmy, wznosiliśmy radosne okrzyki i wpatrzeni w oświetlony blaskiem |
![]() |